Classic Car House. Kopenhaski raj.
W drodze do Trollhattan na wystawę The Box postanowiłem zatrzymać się w Kopenhadze i zajrzeć do miejsca o nazwie Classic Car House. I to co tam zobaczyłem wprawiło mnie w stan niemałego szoku… Ale po kolei.
Zaczęło się niewinnie. Wchodzimy do ładnego duńskiego budynku w starszym stylu, kupujemy bilet, oglądamy jakieś modeliki w gablotach i zaczynami od kilku ciekawych eksponatów klasycznych samochodów.
W drodze do Trollhattan na wystawę The Box postanowiłem zatrzymać się w Kopenhadze i zajrzeć do miejsca o nazwie Classic Car House. I to co tam zobaczyłem wprawiło mnie w stan niemałego szoku… Ale po kolei.
Zaczęło się niewinnie. Wchodzimy do ładnego duńskiego budynku w starszym stylu, kupujemy bilet, oglądamy jakieś modeliki w gablotach i zaczynami od kilku ciekawych eksponatów klasycznych samochodów.
Wychodzimy z ładnego budynku i trafiamy na pierwszy poważny strzał – Bugatti EB110 ze zjawiskowym czerwonym wnętrzem. Oczywiście w towarzystwie młodszego Veyrona, bo dlaczego nie!
Przedsionek Porsche
Idąc dalej natrafiamy na cudowną gablotę modelików Porsche i kilka mega ciekawych egzemplarzy tej marki. Dla mnie sztosem były 959 i Carrera GT.
Hala główna. Tam gdzie zabrakło mi słów... Po raz pierwszy...
Rozgrzany Bugatti i kilkoma świetnymi Porsche wkroczyłem na główną halę i pierwsze co przychodzi mi do głowy to “O k….”. Wszystko tam było, rajdówki, drogie Lambo, klasyczne Cobry, przepiękny zestaw z DSą bez dachu i mega ciekawy Morgan. Sami zobaczcie.
Kiedy myślisz, że lepiej być nie może czyli poziom -1
Tutaj zabrakło mi słów po raz drugi. Na poziomie -1 był cały zestaw pięknych egzemplarzy, spokojnie stojących i czekających by je podziwiać. Zwróćcie uwagę na tą świetną MX-5 1. generacji. I tego cudownego Defendera.
Idziemy coś kupić!
Wyszedłem z budynku oszołomiony. Ale to nie był koniec. Okazało się, że w mniejszym salonie obok jest kolejna kolekcja samochodów na sprzedaż. Tak, wszystko na kolejnych zdjęciach było na sprzedaż. Również to czerwone Ferrari 550 Barchetta Pininfarina z 2001 za ok 3.4 mln złotych.
Byłem w obu Classic Remize w Niemczech. Są cudowne, ale to co zobaczyłem w Kopenhadze to inna liga. Polecam każdemu!





